iKarotoszyn.pl reklamy
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej
iKrotoszyn.pl - reklamuj się w gazecie internetowej


czytaj dalej

Reklama - Intermarche Krotoszyn - Supermarket
czytaj dalej

PsiaArka Krotoszyn - Szkolenie Psów
czytaj dalej


czytaj dalej

czytaj dalej


czytaj dalej





Środa
21
luty
2018
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
25
26
27
28

Krotoszyn

Uwaga kierowcy! Gwoździe i śruby na jezdni

2018-02-07 12:02:00

Mieszkańcy ulic Kościuszki, Ogrodowskiego i okolicznych drżą o swoje samochody. A konkretnie o opony w pojazdach. Od jakiegoś czasu znajdują na jezdni... gwoździe, a wcześniej śruby.

- Gwoździe są ustawione w taki sposób, żeby od razu wbiły się w oponę. Nie wiem, kto ma taki pomysł, ale jak do dorwę, to mu nogi... - mówi oburzony mieszkaniec. Mężczyzna przyniósł do naszej redakcji znaleziony na jezdni gwóźdź (na zdjęciu). Stał tuż przed jego zaparkowanym samochodem.

Okazuje się jednak, iż to nie jedyny taki przypadek. Wcześniej, na osiedlu przy zbiegu ulic Kościuszki i Ogrodowskiego, znajdowano porozrzucane śruby. Co więcej, kilka tygodni temu, właściciele kilku pojazdów znaleźli śruby wkręcone w opony swoich aut. Trudno mówić o przypadku.

 

Policja nie bagatelizuje takich sygnałów. - Należy powiadomić policję, a gdy mamy do czynienia z porozrzucaną większą ilością gwoździ, śrub można także zadzwonić po straż pożarną, która usunie niebezpieczne dla kierowców przedmioty - mówi st. sierż. Bartosz Karwik z krotoszyńskiej policji.

 

Poniżej przedstawiamy mapkę z obszarem w Krotoszynie, gdzie w ciągu ostatnich tygodni mieszkańcy znajdowali na jezdni niebezpieczne przedmioty.

 

*google maps







Reklama - FinUp Partner


czytaj dalej


LOMBARD SMOK

czytaj dalej

czytaj dalej

czytaj dalej


Zamów taxi w Krotoszynie
sławomir Glód



Blog - Maciej R. Hoffmann
Dyżur Aptek w Krotoszynie
Miejsce na reklame